Ta wersja jest do odhaczania, nie do czytania. Trzymasz ją otwartą obok rozmowy z Claude i idziesz po kolei: najpierw trzy P (ból, osoba, obietnica), potem projekt, materiały, połączenie z generatorem, na końcu zamawianie. Każdy punkt to czynność, której wynik da się sprawdzić, zanim ruszysz dalej.
0. Trzy P — wypisz przed czymkolwiek
Ta sekcja przesądza o jakości wszystkiego, co powstanie później. Nie skracaj jej.
- Zapisz ból: jeden akapit o problemie, który twój produkt zdejmuje z człowieka. Nie o kategorii produktu, a o tym, co się psuje, gdy produktu nie ma.
- Zapisz osobę: jeden akapit o konkretnym kimś, kto ten ból czuje. Nie „segment”, nie „grupa docelowa” — jedna osoba z rozkładem dnia.
- Zapisz obietnicę: jeden akapit o tym, jak twoja marka rozwiązuje ten ból właśnie tej osobie.
- Sprawdź ostrość tych trzech akapitów: ułóż dwa nagłówki na próbę, jeden o bólu i jeden o produkcie, i rozstrzygnij na ich podstawie, który jest lepszy. Jeśli nie umiesz rozstrzygnąć, akapity są za ogólne — dopisz szczegół i sprawdź jeszcze raz.
- Nie przechodź do sekcji 1 bez tych trzech akapitów. Wracają w każdym kolejnym kroku, a materiał zamówiony bez nich wygląda na wygenerowany.
1. Projekt od zera
- Utwórz nowy, całkowicie pusty folder w miejscu, które łatwo znajdziesz.
- Otwórz aplikację Claude, zacznij nową rozmowę i wskaż ten folder przez „open folder”.
- Zatwierdź zaufanie do tej przestrzeni. Bez tego narzędzie nie ma prawa czytać, tworzyć ani przenosić plików w środku.
- Napisz zwykłym językiem, kim jesteś i co sprzedajesz, a potem poproś o plik
CLAUDE.mdoraz o pliki kontekstowe, które narzędzie uzna za potrzebne. - Wklej kontekst: najpierw trzy P, dalej wszystko, co masz pod ręką.
- Sprawdź zawartość folderu. Powinny w nim leżeć:
CLAUDE.md, folder z kontekstem, folder na twoje materiały i folder na gotowe pliki. - Zajrzyj do folderu z kontekstem. Powinny w nim być pliki opisujące pozycjonowanie marki, profil klienta, fakty o produkcie, język marki z przykładami tekstów, bank komunikatów, playbooki i otoczenie konkurencyjne.
- Jeśli nie wiesz, co wkleić, odwróć role: zamiast pisać kontekst, każ się z niego przepytać. Odpowiadasz na jedno pytanie naraz, a na koniec każesz zapisać odpowiedzi jako plik kontekstu projektu.
- Dopisuj do
CLAUDE.mdw trakcie pracy. Za każdym razem, gdy coś ustalisz, dorzuć zdanie: „zapisz to wCLAUDE.md”.
2. Materiały marki i dowód, że są widziane
- Przeciągnij do folderu z materiałami warianty logo (jasny, ciemny, sam znak, wersja z tekstem), zdjęcia produktowe i plik PDF z wytycznymi marki.
- Potraktuj PDF z wytycznymi jako plik obowiązkowy, nie ozdobę. Z niego wyjdą kolory i typografia w każdym późniejszym materiale.
- Jeśli nie masz jeszcze logo ani zdjęć produktowych, zrób z nich pierwsze zamówienie w projekcie: podaj nazwę i jedno zdanie o produkcie, poproś o logo, ujęcia produktowe, ujęcia studyjne i wytyczne marki.
- Zrób inwentarz, zamiast wierzyć liście plików. Podaj liczbę wgranych zdjęć i poproś o wypisanie tego, co narzędzie widzi w folderze.
- Sprawdź, czy liczba w odpowiedzi zgadza się z twoją. Jeśli nie, napraw to teraz, a nie po całej partii kreacji z nieaktualnym logo.
3. Połączenie z generatorem mediów (MCP)
MCP to standard, dzięki któremu narzędzie steruje zewnętrzną usługą tak, jak ty sterujesz nią klikaniem. Ustawiasz to raz, a potem nie wchodzisz już do interfejsu generatora.
- W generatorze mediów wejdź w sekcję MCP i skopiuj adres konektora dla Claude.
- W aplikacji Claude otwórz ustawienia i przejdź do konektorów.
- Dodaj własny konektor, wklej adres, nadaj mu nazwę, zatwierdź.
- Zaloguj się na swoje konto w generatorze i zatwierdź dostęp.
- Zamów jeden obraz testowy i sprawdź, że plik wylądował w folderze z wynikami. Dopóki nie wylądował, połączenie nie jest gotowe do pracy.
4. Pierwsze zadanie: strona produktowa
Strona jest dobrym pierwszym zamówieniem, bo najlepiej widać na niej, ile robi kontekst z sekcji 0.
- Przygotuj trzy składniki: adres publicznego repozytorium z szablonem strony z animacją przy przewijaniu, swoje materiały marki i kilka klipów z generatora.
- Napisz polecenie opisowo, nie technicznie: wklej adres repozytorium, wskaż logo, wytyczne i zdjęcia leżące w projekcie, poproś o stronę interaktywną i zbudowaną na tych materiałach, i każ sięgnąć do trzech P oraz do profilu klienta przy układaniu struktury i tekstów.
- Sprawdź w wyniku dwie rzeczy. Pierwsza: czy kolory i krój pisma wyszły z PDF-a z wytycznymi, a nie z wyobraźni modelu. Druga: czy pierwszy ekran mówi o bólu, a nie o produkcie.
- Przyjmij dwie granice. Strona działa lokalnie, czyli tylko na twoim komputerze, więc żeby ktokolwiek ją zobaczył, trzeba ją umieścić na hostingu. I pierwsze podejście będzie wymagało poprawek: puste zostaną te sekcje, dla których w projekcie nie ma danych.
5. Cztery formaty z jednego szablonu polecenia
Kiedy projekt jest ustawiony, zamawianie robi się powtarzalne. Wszystkie cztery formaty idą z tego samego szablonu. Skopiuj go i wypełniaj cztery pola za każdym razem:
1. Motywacja — po co ten materiał powstaje i do kogo mówi (odeślij do trzech P i profilu klienta).
2. Cel końcowy — co ma być na wyjściu: format, liczba sztuk, proporcje, język.
3. Miejsce — do którego folderu odłożyć gotowe pliki.
4. Rozliczenie — poproś o informację, ile to zamówienie kosztowało.
- Statyczne kreacje reklamowe — podaj powód promocji i hasło przewodnie, poproś o spójne rendery produktu i krótkie hasła osadzone w bólu. Część kreacji zamów celowo bez tekstu, żeby dało się później podmienić samo hasło bez generowania obrazu od nowa.
- Montaż z muzyką — jedno polecenie do modułu marketingowego, wersja pionowa i pozioma. Wideo jest kilkukrotnie droższe od obrazu, więc zamawiaj po jednym i obejrzyj każde ujęcie; logo w kadrze to pierwsze miejsce, w którym widać błąd.
- Karuzele na Instagram — polecenie może być ogólne: dlaczego produkt powstał, dla kogo jest, jaki problem rozwiązuje, jakie ma warianty. Spójny styl wychodzi z wytycznych leżących w projekcie.
- Wideo w stylu UGC — tu pilnujesz kolejności. Najpierw zdjęcia postaci (to obsada do wielokrotnego użytku, także jako stała twarz marki), potem storyboardy kadr po kadrze, dopiero na zatwierdzonych storyboardach generowanie wideo, na końcu przegląd ujęć pod kątem błędnego opakowania i tekstu.
- Zanim zamówisz UGC, każ przeanalizować prawdziwe nagrania z twojej kategorii. Bez tego materiał brzmi jak reklama, nie jak nagranie od zadowolonej klientki, i jednym poleceniem tego nie naprawisz.
- Dołóż do każdego polecenia własną wiedzę o reklamie. Jeśli prowadzisz kampanie od lat, twoje wyczucie dobrego hasła jest tu największą niewykorzystaną dźwignią.
6. Zamień trafienia w skille
Skill to zwykły plik tekstowy z instrukcją: „karuzelę robisz tak i tak”. Raz zapisany, odtwarza format identycznie, a nie podobnie.
- Po każdej rundzie nazwij, co wyszło dobrze, i poproś o skill: „podobała mi się druga karuzela, zrób z tego skill”.
- Nazwij też, co nie wyszło, i wyklucz to na przyszłość: „trzecia karuzela jest zła, takich już nie rób”.
- Sprawdź, że skill powstał jako plik w projekcie, i zamów z niego kolejny materiał. Dopiero powtórzony format jest formatem, a nie jednorazowym trafieniem.
- Odkładaj materiały do wielokrotnego użytku: obsadę do UGC i kreacje zapisane bez tekstu. Wracasz do nich w kolejnych rundach, zamiast generować wszystko od nowa.
7. Arkusz i pętla
- Po kilku rundach generowania poproś o arkusz z zakładkami: dziennikiem generowania, listą kreacji z przypisanymi tekstami, skutecznością poszczególnych kątów komunikacji, bankiem haseł i podsumowaniem kosztów.
- Sprawdź dziennik. Powinny być w nim kolumny: data, typ generowania, kampania, kanał, główny kąt, wygenerowane pliki, użyty model, koszt i status.
- Kiedy kampanie ruszą, dopisz prawdziwe liczby: zasięgi, kliknięcia, konwersje.
- Raz w tygodniu każ przejrzeć te liczby i powiedzieć, który kąt zadziałał, które hasło zebrało reakcje i czego zrobić więcej.
- Bez wpisanych wyników kolejna partia kreacji jest tylko kolejną partią kreacji. Sam arkusz nie robi nic.
Zanim uznasz, że gotowe
- Pliki kontekstu leżą w projekcie i zgadzają się z tym, co sprzedajesz dziś, a nie z wersją z pierwszego dnia.
- Narzędzie potwierdziło inwentarzem, że widzi twoje logo i zdjęcia produktowe, a liczba plików zgadza się z twoją.
- W gotowym materiale rozpoznajesz kolory i krój pisma z wytycznych marki, a nie ogólny styl generatora.
- Wiesz, ile kosztuje jedno zamówienie w każdym formacie, i wiesz, który format jest najdroższy.
- Trafione formaty masz zapisane jako skille, a odrzucone opisane jako wykluczenia.
- W arkuszu są prawdziwe liczby z kampanii, nie tylko dziennik generowania.
Jedno zostaje po twojej stronie na stałe: decyzja, kogo boli i co mu obiecujesz. Reszta tej listy wykonuje tę decyzję w wielu formatach naraz i nic więcej nie robi.