Praca z Claude Zasób

Drugi mózg AI — przewodnik wyboru poziomu

Ściąga do trzymania pod ręką, gdy układasz drugi mózg dla AI. Dla każdego z pięciu poziomów masz pytanie, które go wybiera, ruch do wykonania i ścianę, po której wiesz, że czas wyżej. Otwierasz ją, gdy chcesz ustalić, na którym poziomie naprawdę jesteś — i czy w ogóle warto wspinać się dalej.

To jest wersja do trzymania pod ręką, gdy układasz dane dla swojego agenta. Idziesz po kolei: najpierw ustalasz zasadę, potem diagnozujesz poziom po bólu, który realnie czujesz. Nie zaczynaj od technologii — zacznij od pytania, na które drugi mózg ma odpowiedzieć.

Zasada przewodnia jednym zdaniem: wyższy poziom nie znaczy lepszy — szukasz najniższego poziomu, który usuwa twój ból.

Zanim wybierzesz — jedna zasada

Trzy rzeczy, które ustalasz, zanim cokolwiek przeniesiesz na wyższy poziom.

  • Pracuj od tyłu. Zacznij od pytania „jak będę chciał z tych danych korzystać później?”. To, jak coś wyciągniesz, decyduje o tym, jak masz to teraz zapisać — jak z piłką i obręczą: znasz kształt obręczy, więc nie projektujesz piłki w kształcie sześcianu.
  • Mierz jedno: czy to odnajdziesz. Prawdziwy test drugiego mózgu nie brzmi „ile danych tam wrzuciłeś”, tylko „czy ty i twój agent odnajdziecie to za pół roku”. Jeśli „nie” — problem leży w układzie danych, nie w modelu.
  • Jeden projekt nie siedzi na jednym poziomie. Różne foldery mogą być na różnych poziomach. Diagnozujesz każdy osobno i nie wspinasz się tam, gdzie nic nie boli.

Poziom 1 — dokładne słowo i plik

  • Pytanie: czy odnajdę plik albo informację, szukając po dokładnym słowie lub nazwie?
  • Co to daje: jeden plik routujący — w Claude Code CLAUDE.md (w innych narzędziach AGENTS.md) — który wczytuje się automatycznie i mówi agentowi, kim jest, jak masz pracować i gdzie co leży. Reszta to zwykłe foldery markdown: kontekst, dziennik decyzji, projekty.
  • Twój ruch: załóż jeden folder, wrzuć notatki, dopisz krótki CLAUDE.md o sobie i swojej konfiguracji — z regułami kierowania („informacje o mnie są w tym folderze”).
  • Ściana: plik routujący rośnie, robi się w nim bałagan i zaczyna być ignorowany. To sygnał, by wejść na poziom 2.
  • Jesteś tu, jeśli: wciąż tłumaczysz w kółko swoją konfigurację i szukasz po dokładnym słowie lub nazwie pliku. Większość ludzi może tu zostać.

Poziom 2 — wszystko na jeden temat zebrane razem

  • Pytanie: czy potrafię zebrać w jednym miejscu wszystko na dany temat?
  • Co to daje: „wiki” wiedzy — pliki z indeksami, po których agent schodzi w dół jak po tropie. Zaczyna od strony głównej tematu, czyta ją w całości, idzie do kolejnej. Tu wchodzi też pamięć automatyczna (w Claude Code włączasz ją komendą /memory).
  • Twój ruch: poproś agenta, by napisał stronę-indeks i jednozdaniowe streszczenie do każdej notatki, a potem połączył je odsyłaczami.
  • Ściana: wiki urasta tak, że czytanie całych stron staje się powolne albo nietrafne — albo trafiasz innymi słowami, niż zapisałeś.
  • Pułapka: odsyłacze „zobacz też” przypominają graf wiedzy, ale nim nie są — brakuje im nazwanych relacji (do tego wracasz na poziomie 4). Wizualizacja w narzędziu typu Obsidian to tylko widok tych samych plików markdown — nic nie dodaje do tego, co agent potrafi odnaleźć.

Poziom 3 — wyszukiwanie po znaczeniu

  • Pytanie: co, jeśli szukam innymi słowami, niż zapisałem?
  • Co to daje: wyszukiwanie semantyczne oparte na bazie wektorowej — dokument dzielisz na kawałki, każdy zamieniasz w wektor (adres w „przestrzeni znaczeń”), a system zwraca najbliższe sensem. Pytasz „feedback”, trafia też w „wyniki testów” i „ewaluacje”.
  • Twój ruch: przenieś notatki do narzędzia z wyszukiwaniem semantycznym i pozwól agentowi pomóc w konfiguracji. Trzymaj to obok wyszukiwania po słowie — mieszasz, nie zastępujesz.
  • Ściana: dzielenie na kawałki gubi pełny kontekst. Przy pytaniu typu „streść spotkanie z 5 marca” albo „w którym tygodniu była najwyższa sprzedaż?” system widzi tylko kilka kawałków i może pominąć całość.
  • Jesteś tu, jeśli: wciąż pudłujesz na notatkach, o których wiesz, że istnieją. Dla większości twórców to najwyższy poziom, po który warto sięgać.

Poziom 4 — graf wiedzy i łańcuchy relacji

  • Pytanie: czy potrafię prześledzić relacje — zapytać o temat X i dojść po powiązaniach do tematu A?
  • Co to daje: graf wiedzy — encje (osoby, firmy, projekty) plus nazwane relacje między nimi („Acme poleca narzędzie Postpilot; Postpilot to konkurent Cadently”). Lekki w odczycie: agent czyta tylko powiązany węzeł, nie całą stronę.
  • Twój ruch: najpierw zbierz dość materiału — użyj metody przesłuchania (pozwól agentowi przepytywać cię pytanie po pytaniu, dorzucaj transkrypty i notatki). Bez danych graf nie ma z czego budować relacji.
  • Ściana / kiedy odpuścić: to zwykle poziom do pominięcia. Twoje realne pytania rzadko są łańcuchami relacji, a graf jest najbardziej złożony i często najdroższy — zwłaszcza na płatnych platformach.
  • Uwaga o prywatności: wysyłając wszystko do modelu w chmurze, tracisz prywatność tych danych. Przy wrażliwych danych klienta rozważ modele lokalne lub open source.

Poziom 5 — zawsze włączony mózg-OS

  • Pytanie: co, jeśli chcę, żeby to wszystko działo się samo?
  • Co to daje: wszystko z niższych poziomów plus element „zawsze włączony” — drugi mózg, który sam się synchronizuje, odświeża pamięć i dokłada nowe rzeczy. Da się złożyć w Claude Code, ale cykliczne zadania (crony) pilnujesz wtedy sam.
  • Ściana / zagrożenie: za dużo kontekstu szkodzi bardziej, niż pomaga. Gdy mózg automatycznie wciąga wszystko jak leci, łatwo zapchać go szumem i pogorszyć odpowiedzi.
  • Jesteś tu, jeśli: pracujesz z agentami offline i chcesz synchronizować wiedzę między wieloma agentami. To poziom dla bardzo konkretnych potrzeb, nie „najlepszy”.

Jak zdiagnozować swój poziom

Nie wybierasz poziomu ambicją — diagnozujesz go po bólu. Przejdź folder po folderze:

  • Tłumaczysz w kółko konfigurację i szukasz po dokładnym słowie lub nazwie pliku → poziom 1.
  • Masz 30 i więcej notatek i gubisz się, co w nich jest → poziom 2.
  • Router pudłuje na notatkach, o których wiesz, że istnieją → poziom 3.
  • Potrzebujesz relacji i łańcuchów myśli — przejść od tematu do tematu po powiązaniach → poziom 4.
  • Pracujesz z agentami offline i synchronizujesz wiedzę między wieloma agentami → poziom 5.

Co wrzucać, a czego nie — kontekst kontra połączenia

Ważniejsze od wyboru poziomu jest to, co w ogóle wpuszczasz do środka.

  • Kontekst — wrzucaj na stałe. Dane wiecznozielone i całościowe: co firma zrobiła, zamknięte decyzje, cele na kwartał. Zadaj sobie pytanie: „czy za rok ta pamięć nadal mi pomoże?”. Jeśli tak — należy do środka.
  • Połączenia — trzymaj na zewnątrz. Dane zmienne: wątki na Slacku, maile, bieżące dane klientów. Zaciągnięte na stałe zamieniają się w szum, który co miesiąc trzeba czyścić.
  • Ale „na zewnątrz” nie znaczy „odcięte”. Daj drugiemu mózgowi dostęp, żeby sięgnął po dane zmienne na żywo, gdy są naprawdę potrzebne. Tworzy to kaskadę odzyskiwania: najpierw plik celów, potem wiki i transkrypty, a dopiero na końcu — na żywo — źródło zmienne.

Najmniejszy ruch na dziś: weź jeden projekt, który już masz, i zadaj sobie jedno pytanie — gdybym za pół roku szukał tu czegoś konkretnego, czy bym to znalazł? Odpowiedź pokaże ci, na którym poziomie naprawdę jesteś.