Praca z Claude Zasób

Dynamiczne workflow w Claude Code — checklista

Lista kroków do przejścia, zanim odpalisz dynamiczne workflow w Claude Code — od pytania, czy w ogóle go potrzebujesz, po trzy zabezpieczenia kosztowe i miejsce zapisu skryptu.

To jest wersja do trzymania pod ręką, gdy stoisz przed decyzją „odpalić workflow czy nie”. Przechodzisz kolejne fazy z góry na dół: najpierw rozstrzygasz, czy zadanie w ogóle pasuje do workflow, potem zabezpieczasz koszty, a na końcu sprawdzasz miejsce zapisu i pułapki. Każdy punkt zaczyna się od czynności, którą da się odhaczyć.

Zasada, która rozstrzyga wszystko w jednym zdaniu: nie pytaj, która funkcja jest najmocniejsza — pytaj, która pasuje do problemu, który masz dziś przed sobą.

0. Zanim zaczniesz — co musisz wiedzieć

  • Sprawdź, że masz model Opus 4.8 albo nowszy — dynamiczne workflow pojawiły się dopiero od jego premiery.
  • Ustal, czym workflow różni się od sąsiednich funkcji, żeby nie sięgnąć po droższą bez potrzeby:
  • Skill to powtarzalny przepis — instrukcja, którą wołasz jedną komendą.
  • Sub-agent to równoległy pomocnik z własnym, czystym kontekstem; sub-agenty nie rozmawiają ze sobą, każdy raportuje wynik do twojej głównej sesji.
  • Zespół agentów to mała załoga ze wspólną listą zadań, która wymienia się między sobą — i za tę rozmowę płacisz w tokenach.
  • /goal to głębokość: jeden cel, wiele przebiegów, aż agent spełni kryterium ukończenia.
  • Dynamiczne workflow to szerokość: skrypt w JavaScripcie odpala wiele niezależnych sub-agentów naraz, każdy nad swoim wycinkiem, a wyniki łączą się na końcu.
  • Zapamiętaj, że to drabina rosnącej mocy, kosztu i ryzyka: rozmowa → skill → sub-agent → zespół agentów → /goal → workflow. Im wyżej, tym więcej zrobisz jednym poleceniem i tym więcej możesz przy okazji spalić.

1. Rozstrzygnij, czy w ogóle potrzebujesz workflow

  • Zadaj jedno pytanie rozstrzygające: czy to zadanie rozpada się na wiele kawałków, które mogą działać niezależnie, w tym samym czasie?
  • Jeśli tak — rozważ workflow.
  • Jeśli nie — prawie na pewno go nie potrzebujesz.
  • Dopasuj narzędzie do sytuacji, zamiast sięgać po najmocniejsze:
  • Szybka rzecz → po prostu zapytaj Claude'a.
  • Proces, który powtarzasz → zrób skill.
  • Uciążliwe zadanie poboczne → zleć sub-agentowi.
  • Mała załoga, która musi się dogadywać → zespół agentów.
  • Ma działać, aż spełni kryterium → /goal.
  • Wielkie zadanie do zrównoleglenia → dynamiczne workflow.
  • Sprawdź, czy twój przypadek wygląda jak te, do których workflow pasuje dobrze: przejrzenie każdego pliku w bazie kodu albo migracja czterystu plików naraz — dużo kawałków, każdy dostaje własny pas i pełną uwagę osobnego agenta.

2. Zabezpiecz koszty, zanim cokolwiek odpalisz

Najpierw zrozum mechanizm: każdy agent to pełne wywołanie Claude'a z własnym kontekstem, który musi przeczytać — przy wielu agentach naraz zużycie tokenów wejściowych potrafi gwałtownie wystrzelić. Tokeny wyjściowe są zwykle dużo mniejsze i tańsze. Dlatego zrób trzy rzeczy, zanim naciśniesz „uruchom”:

  1. Ogranicz zakres. Powiedz dokładnie, gdzie agenci mają szukać, a gdzie nie — niczym nieograniczony zakres (np. cały pulpit i wszystkie lokalne repozytoria) zjada tokeny hurtowo.
  2. Nazwij konkretny rezultat. Im precyzyjniej opiszesz, czego chcesz, tym mniej zbędnej pracy. Ta sama logika dotyczy /goal — niejasne polecenie potrafi zapętlić się na długo.
  3. Posadź pracowników na Haiku. To najszybszy i najtańszy z modeli Claude'a, w sam raz do wielu drobnych, równoległych zadań.

3. Uruchom workflow i trzymaj rękę na pulsie

  • Poczekaj na prośbę o potwierdzenie — workflow nigdy nie odpala się przypadkiem.
  • Zanim cokolwiek ruszy, obejrzyj surowy skrypt, który ma zostać wykonany.
  • W trakcie wpisz /workflows i sprawdź wszystkie uruchomione przebiegi — widzisz, ilu agentów pracuje, na jakim modelu, ile zużyli tokenów i jak długo działają.
  • Jeśli coś idzie nie tak, zatrzymaj przebieg z poziomu /workflows.

4. Zadbaj o miejsce zapisu i ponowne użycie

  • Jeśli chcesz mieć skrypt pod ręką w repozytorium, powiedz Claude'owi wprost, żeby zapisał go w .claude/workflows wewnątrz projektu — domyślnie może wylądować w lokalizacji globalnej, poza projektem.
  • Wykorzystaj to, że workflow można zachować i odpalić ponownie: plan siedzi w zapisanym skrypcie, nie przy Claude'ie.
  • Zagnieźdź skill w workflow, jeśli pasuje — sub-agenty potrafią czytać i używać twoich skilli, więc skill mówi jak coś zrobić, a workflow decyduje, na ilu frontach to wykonać.

Na co uważać

  • Niepotrzebny zespół agentów. Nie buduj zespołu do zadania, które rozpada się na niezależne kawałki i nie wymaga, żeby agenci ze sobą gadali — zapłacisz wtedy za rozmowę, która niczego nie wnosi.
  • Workflow tam, gdzie nie trzeba. Pojedyncze poprawki, krótkie pytania, ogólna praca z wiedzą czy dążenie do jednego konkretnego rezultatu to dla workflow przerost formy. Sama nazwa nie zobowiązuje cię do używania go codziennie.
  • Jeden zbyt szeroki prompt. Może pochłonąć sporą część miesięcznego limitu i działać kilkadziesiąt minut — wracaj wtedy do faz 1 i 2.
  • ultracode na co dzień. To tryb najinteligentniejszy i najdroższy: łączy bardzo wysoki poziom rozumowania z workflow włączonymi domyślnie i pomija część zwykłych pytań o zgodę. Traktuj go jak świadomy, kosztowny wyjątek.

Jeśli chcesz zobaczyć workflow w działaniu, nie budując nic od zera, użyj /deep research — ta funkcja sama uruchamia workflow pod spodem: odpala wiele agentów do równoległego researchu, zleca im głosowanie nad każdą tezą, a na końcu dostajesz raport z przypisami.