Co się stało
W piątek 24 lipca 2026 Prezydent podpisał ustawę o systemach sztucznej inteligencji — krajowy akt, który dopina unijny AI Act do polskiego porządku prawnego. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI): jeden organ nadzoru rynku i jeden punkt kontaktu z instytucjami unijnymi, z prawem kontroli w firmach, wydawania zezwoleń dla systemów wysokiego ryzyka, nakładania kar i wycofywania niezgodnych systemów z rynku. Do tego piaskownice regulacyjne i możliwość skargi indywidualnej.
Cała rzecz jest w kalendarzu. Przewodniczącego komisji powołuje Sejm za zgodą Senatu w ciągu dwóch miesięcy od wejścia ustawy w życie, a pierwsze posiedzenie ma się odbyć w ciągu trzech — czyli w praktyce w październiku i listopadzie 2026. Tymczasem 2 sierpnia 2026, za osiem dni, wchodzi ogólna stosowalność AI Act i obowiązki przejrzystości z artykułu 50: ujawnienie, że po drugiej stronie rozmowy jest system, oraz oznaczanie treści wygenerowanych albo zmanipulowanych przez model. Digital Omnibus, który wszedł w życie w lipcu i przesunął obowiązki dla wysokiego ryzyka na grudzień 2027 oraz sierpień 2028, tego terminu nie ruszył.
Zostaje więc luka: obowiązek działa od sierpnia, a organ, który go egzekwuje, zasiada dopiero w listopadzie. Nadzór nad AI w Polsce zaczyna się kilka miesięcy po tym, jak zaczynają się obowiązki.
Nasza teza
Ta luka nie jest amnestią — i naszym zdaniem właśnie z amnestią będzie najczęściej mylona. Obowiązek z artykułu 50 nie wynika z polskiej ustawy ani z tego, czy KRiBSI już się zebrała. Wynika z rozporządzenia, które stosuje się bezpośrednio od 2 sierpnia. Brak egzekutora zmienia tylko to, kiedy ktoś zapyta. Nie zmienia tego, od kiedy liczy się odpowiedź.
A odpowiedzieć trzeba będzie wstecz. Nowo powołany organ nie zaczyna od bieżącego tygodnia — zaczyna od okresu, w którym przepis już obowiązywał, a nikt nie patrzył. Tak samo działa druga strona tego ryzyka, ta bez urzędu: klient w procesie zakupowym albo audytor, który pyta o zgodność, bo sam jej potrzebuje. Ci nie czekają na listopad.
Dlatego wniosek z tego podpisu jest inny niż z samej ustawy w czerwcu. Wtedy pisaliśmy, że pojawia się adres — urząd, który może poprosić o dowody. Teraz wiadomo, że ten adres zacznie działać po terminie, od którego dowody się liczą. Przez najbliższe miesiące zgodność jest więc nie stanem, w którym się jest, tylko zapisem z datą.
Dlaczego to ma znaczenie
Private Equity
Dla funduszu zmienia się to, ile warta jest odpowiedź „jesteśmy zgodni". Do listopada nikt w Polsce jej nie zweryfikuje z urzędu, więc w diligence trzeba zweryfikować ją samemu — i pytanie brzmi nie „czy oznaczacie treści i boty", ale „od kiedy, i czym to pokazujecie". Spółka portfelowa, która poprawi swoje powierzchnie w październiku bez żadnego zapisu, będzie wyglądać identycznie jak ta, która zrobiła to na termin. Różnica ujawni się dopiero wtedy, gdy ktoś poprosi o daty — a wtedy jest już pozycją w cenie, nie w checkliście.
Enterprise
Duża organizacja zdąży z samym oznaczeniem; z udokumentowaniem, kiedy je wdrożyła, zdąży rzadziej. To ta sama różnica, która w ładzie AI zawsze robi robotę: między „mamy to" a „umiemy to okazać". Jeśli zmiany na czacie, w komunikacji i w materiałach marketingowych idą przez kilka zespołów naraz, warto już teraz mieć jedno miejsce, w którym ląduje data wdrożenia i zakres — nie nowy system, jedna tabela z właścicielem. Jak układamy taki tor dowodowy razem z rejestrem systemów, opisujemy przy pracy z dużymi organizacjami.
MŚP / średni rynek
Tu ryzyko odczytania luki jako przepustki jest największe, bo brzmi rozsądnie: nie ma jeszcze regulatora, mamy dwadzieścia osób, zajmiemy się tym po wakacjach. Tylko że artykuł 50 obejmuje każdego, kto stosuje AI zawodowo — czat na stronie, bota na infolinii, grafikę albo wideo z generatora w kampanii. Kara za naruszenie obowiązków innych niż praktyki zakazane sięga 15 mln euro albo 3% rocznego obrotu, a górna granica nie jest tu istotna: istotne jest to, że pierwszą osobą, która sprawdzi Twoje oznaczenia, będzie prawdopodobnie klient korporacyjny wypełniający własną ankietę dostawcy.
Jeden krok, który możesz zrobić w tym tygodniu
Przejdź swoje powierzchnie kontaktu z klientem — czat, bot głosowy, treści z generatora w kampaniach — i przy każdej zapisz dwie rzeczy: co dokładnie widzi albo słyszy człowiek po drugiej stronie, i od kiedy tak jest. Zrzut ekranu z datą wystarczy; nie potrzebujesz do tego narzędzia ani polityki. Jeśli 2 sierpnia zastanie Cię bez tej kartki, w listopadzie będziesz odtwarzał z pamięci coś, co dziś zajmuje godzinę.
Opisz swój przypadek
Jeśli nie wiesz, które Twoje powierzchnie łapią się na artykuł 50 i jak wygląda zapis, który zniesie pytanie o daty, przynieś listę miejsc, w których Twoi klienci stykają się z AI. Zaczynamy od konkretu. Opisz swój przypadek: mailto:[email protected]?subject=Rozmowa%20z%20Aurora%20AI.